Danny Avila, cali dreams House promo Mike La Funk Satisfy drive me home dave crusher jackmar

Miało  już nie być premier tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, a tu wręcz przeciwnie – obrodziło w nowości. Selekcja trudna. Oto więc  pięć naszych rekomendacji z muzyki House. Oto Greg Dela ft. K.O. , Nause & Rebecca & Fiona, Dian Solo, Popcorn Poppers i  SOVTH.

 

 

 

 

 

Ten kawałek mało znanego producenta zaskakuje nas najbardziej w tym tygodniu. Greg Dela naprawdę nazywa się Gregory Delahaye. Pochodzi z Belgii. Właśnie wydał na Sirup Music świetny kawałek.

Utwór „Weirdos” łączy w sobie klasyczne elementy vocal house z Future. Greg Dela bardzo dobrze preparuje dźwięki, zmienia frazy pod względem rytmicznym co zwiększa dramaturgię kawałka, a jednocześnie dość oszczędnie używa instrumentów chwilami na granicy minimal. Bardzo dobry wokal. K.O.?

 


Nause to duet ze Szwecji powstały 11 lat temu. Tworzą go Jacob Criborn i Leonard Scheja. Znamy ich u ans z przeboju „Dynamite” (2017) oraz remiksu dla Britney Spears „Hold It Against Me” (2011). Ich nowy utwór „Can’t erase” powstał we współpracy ze szwedzkim duetem wokalnym Rebecca & Fiona (Rebecca Scheja & Fiona Fitzpatrick) znanym u nas z wielu singli.

Kawałek Nause brzmi po szwedzku, bo słychać w nim schemat czasów „euro dance”.  Zastosowanie basu jako jednej z głównych linii melodycznych powoduje jednak, że mamy do czynienia z House Music. Plus za wokal Rebecca & Fiona!

 


Dian Solo dał się poznać z kilku bardzo udanych przeróbek klasyków, m.in. „Thriller” Michaela Jacksona. Tym razem ten bułgarski producent (Diyan Savov) serwuje nam kolejny raz za pośrednictwem Which Bottle autorski, jak się wydaje, kawałek. Pewnie jednak Dian nie byłby sobą gdyby nie nawiązał do czegoś starego. Korzysta bowiem z sampli disco, ale całość jest bardzo energetyczna. Do tego warto pochwalić znakomity wokal.

 


Popcorn Poppers to dobrze znany nam holenderski projekt, który wydał kilka niezłych singli w różnych gatunkach: od hymnów pop dance po wielkie i mocne hity klubowe! Ten nowy „My desire” to kołyszący vocal house, ale oparty na dość lekkim basie electro.

 


Ciekawy kawałek z mało u nas znanego labela Saturn V Recordings.  SOVTH to trzech producentów z Włoch: Simone Castronovo, Gabriele Zambuto i Salvino Randazzo. „Rave” to dość mocno nakręcony utwór tech house z zalupowanym samplem i lekką pompeczką. To może u nas się podobać.

 

 

 

 

Zobacz poprzednie HOUSE PROMO