bittersweet Adriano Pepe Bingo players Promo House Luigii Nieto Wankelmut

Luigii Nieto & Harttins ft. Josephine Sweett, Calvo, Ben DJ, Cotone & Jamala Dilmen i ROARS x Maki Flow – oto pięć naszych typów wybranych z premier minionego tygodnia.

 

Ciekawej muzy House mamy ciągle sporo, choć niektóre brzmienia już są męczące, ale na szczęście jest grupa producentów, którzy nie zważają na aktualne trendy i robią swoją muzę. Tak jest na pewno z producentem utworu „Who da Fuck is Jack”. Nazywa się Luigii Nieto.

 

Luigii Nieto to producent z Madrytu, w Hiszpanii. Razem z Harttins zrobił kawałek, który jest mieszanką minimalu i klasyki House (lata 80-te). Całość świetnie dopełnia wokal Josephine Sweett. To Hiszpanka María Josefa Hortelano Dolz.

„Who da fuck is Jack” to kawałek House jakich mogło by być więcej. Brzmi to wszystko bardzo oryginalnie, na luzie i z humorem, bo zadaje pytanie „co to jest ten House?”

 


Calvo to Chris Frame – DJ i producent z Hamburga. Do tej pory najbardziej podobał się jego utwór „On the move” (klasyk Barthez) i kilka znakomitych remiksów dla Phats & Small, Sigala, Robina Schulz czy Lost Frequencies. Oto jego nowy autorski kawałek.

„Broke to Amsterdam” to bardzo prosty i lekki Future House, z prosta i dość szybko wpadająca w ucho melodią.

 


Cotone to DJ i producent z Kolonii. Zainteresowanie muzyką house z nowojorskiej sceny klubowej sprawiło, że już w połowie lat 90. zaczął grać jako DJ. W swoich setach łączy teraz wszystkie gatunki od brzmień miejskich po house z wybranymi klasykami i grał już na takich festiwalach jak Holi Beach Festival, White Sands Festival lub Summertime Festival w Norderney.

W „Keep It On The Low” producent uzyskał wsparcie od piosenkarza i autora tekstów Jamala Dilmen, który również mieszka w Kolonii. Wokal ciekawy, sam kawałek ma sporo energii, jest nawet lekka pompka i w ogóle wiele się tu dzieje. Polecamy!

 


Ben DJ to włoski producent już ze sporym dorobkiem, bo ponad 10 milionów streamów, mało jednak u nas znany. „Fire away” to bardzo lekki kawałek na pograniczu z Dance i w dodatku z podgwizdem. Lekko minimalistyczny aranż sprawia jednak ciekawe wrażenie, ale trzeba tego kawałka posłuchać kilka razy.

 

ROARS x Maki Flow to nowe dość nietypowe promo z Hexagon. Nietypowe, bo utwór „Promises” nawiązuje do klasyki House, a nie do Bass House. Czuć w nim inspirację brzmieniem Robin S. Dużym plusem jest wokal.