ai w muzyce 2026, MUZYKA AI 2026

Sprawy związane ze sztuczną inteligencją w muzyce posuwają się do przodu. W końcu i w naszym kraju trwają dyskusje, a nie tylko deklaracje. Oto kilka nowych wątków w temacie.

 

 

Muzyka AI 2026 – dyskusje trwają, ale nie tylko one. Do działań zabrały się platformy streamingowe. Spotify, już jakiś czas temu, tak jakby po cichu, wprowadził w danych informacyjnych utworu nowe opcje. To np. niewidziany wcześniej “inżynier studia”. Są logiczne opinie, że punktu widzenia Didżeja ma to małe znaczenie, ale kwestia jest ważna z innego powodu, o czym niżej.

Z kolei Tidal wydał w tych dniach oświadczenie, że wdraża nowe standardy.

Tidal zmienia politykę związaną z AI.

Co konkretnie?

• będzie identyfikować i oznaczać muzykę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Słuchacze zobaczą oznaczenie „AI” obok utworów muzycznych, które naszym zdaniem zostały w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
• wprowadzi automatyczne narzędzia, które pozwolą natychmiast i na bieżąco usuwać te publikacje.
• nie akceptuje/zezwala na czerpanie zysków (tantiemów) z muzyki wygenerowanej w całości przez sztuczną inteligencję. Nie będą one wypłacane, a utwory wygenerowane przez AI nie będą kwalifikowane się do sprzedaży.

Zmiany te zaczną obowiązywać od 15 lipca 2026. Firma planuje dalszy rozwój w automatyzacji tych procesów. Ciekawe co na to Spotify, na którym widać nieoznaczoną w żaden sposób muzykę AI?

Organizacje zbiorowego zarządzania

w końcu włączają się, na razie w formie dyskusji. ZAiKS powołał specjalny zespól roboczy i są nawet pierwsze efekty w postaci informacji. Tutaj jest największe pole do działania (nadużyć), bo chodzi o pobieranie tantiemów przez nie uprawnione osoby. To specyfika autorskiego prawa majątkowego. Pisałem o tym w poprzednim artykule.

Z kolei ZPAV zorganizował ciekawe warsztaty na temat AI. Na Politechnice warszawskiej pracuje zespół nad rozpracowaniem muzyki na czynniki pierwsze, które nazwano “neuronami”, na wzór tych, które funkcjonują w ludzkim mózgu.

Pozwoliłoby to w przyszłości zdefiniować stopień użycia ludzkich zasobów (wydanych już utworów), na których uczy się obecnie sztuczna inteligencja. Wówczas można by precyzyjnie określać co jest w danym nagraniu “ludzkie” , a co “maszynowe”. I wtedy np. dzielić tantiemy.

Także wydawcy i dystrybutorzy. 

W tym segmencie rynku Universal Music jest wyraźnie do przodu. Jak dowiedzieliśmy się od przedstawiciela tej firmy są już podpisane pierwsze umowy z platformami AI. Okazuje się, że można znaleźć kompromis, bo wszyscy (nie oszukujmy się) chcą zarobić. Wielkim opornym jest aplikacja Suno, która unika współpracy. Być może skończy się to w sądzie.

W naszym kraju swoje standardy wprowadza też polski dystrybutor Next Music (grupa Agora), którego przedstawicielka poinformowała ostatnio o wdrożeniu podobnych do Tidala przedsięwzięć.

No, ale jest furtka w postaci zagranicznych dystrybutorów, bo przynajmniej część z nich ignoruje kwestię AI, jakby jej nie było. Pewnie do czasu.

Jak widzicie sprawy związane z muzyką AI 2026 idą do przodu, a my jesteśmy świadkami rewolucji technologicznej dziejącej się na naszych oczach. Rynek muzyczny reaguje.

Osobiście jestem zdania, że “kij ma dwa końce” , bo zalew idealnie brzmiącej wygenerowanej przez AI muzyki spowoduje, że będziemy mieli jej dosyć. Zresztą widzimy jak DJ’e reagują (oceniają) takie utwory. Nie są to wcale najwyższe oceny.