ONE MORE DANCE Gigi D'Agostino z Marnik i Luca Noise
od lewej: Gigi D'Agostino Marnik i Luca Noise (fot. Universal Music)

„One more dance” – „jeszcze jeden taniec” i jeszcze jeden premierowy utwór w stylu, który próbuje doścignąć ubiegłoroczny hit „Hollywood„. A ścigają się prawie wszyscy. W tym składzie mamy: Gigi D’Agostino Marnik i Luca Noise.

 

Wczoraj przedstawialiśmy utwór innych Włochów czyli VINAI i LA Vision, a dziś inna ekipa z tego kraju przedstawia swoją premierę – utwór „One more dance”. Mamy więc kolejny pojedynek premier, choć tak naprawdę najważniejsza jest jakość muzyczna. Przyjrzyjmy się jej.

 

Pierwsze przesłuchanie „One More Dance” nie wzbudza wielkiej euforii. Co słyszymy? Klimat starych przebojów Gigi D’agostino, a więc melancholię, średnie tempo i bardzo podobny nieco przetworzony (jak kiedyś) wokal. Kiedyś nazywano to Italo Dance. Tylko czy to wystarczy w 2021 roku? Wydaje się, że może nie starczyć. Bas  wydaje się zbyt lekki, motywy przewodnie brzmią nieco archaicznie. Być może (na 90%) to zamierzone działanie polegające na powrocie do kiedyś popularnego brzmienia np. w „L’amour Tojours”.

Utwór jest miły dla ucha i ma walory przeboju, ale „diabeł tkwi w szczegółach”. To tylko nasze zdanie, a wy oceńcie sami.

Oto jak panowie przedstawiają przesłanie „One more dance”:
– „One More Dance” to wyraz miłości do całonocnych tańców, które łączą ludzi. Tańczmy, gdziekolwiek jesteśmy, bez względu na to, czy muzyka gra. Kiedy zachodzi słońce, kiedy słońce wschodzi, gdy pada deszcz i po prostu kiedy i gdzie tylko chcemy. Tańczmy, by cofnąć się w czasie do wspaniałych wspomnień i by stworzyć wiele nowych jeszcze wspanialszych. Taniec jest niczym wehikuł czasu, który potrafi przenieść nas do miejsc, gdzie byliśmy z najbliższymi, gdzie przeżywaliśmy najpiękniejsze chwile.
Ostatnio pracował z LA Vision – teraz wybiera inny skład. O Gigi D’agostino pisaliśmy już wiele razy. To legenda włoskiej sceny dance. To samo można powiedzieć o jego koledze, choć ten zawsze był bardziej aktywny jako DJ.
Luca Noise jest najmniej utytułowanym w tym składzie, choć działa przynajmniej od 2006 roku. Współpracował z D’Agostino już wcześniej, przygotowując remiksy jego utworów, a w 2020 roku nagrali razem utwór „Smoderanza”.

Marnik to konkurencja dla VINAI. Oda duety radza sobie znakomicie. Ci pierwsi czyli Alessandro Martello i Emanuele Longo, nie ukrywają, że jako Włosi inspirują się Italo-disco. U nas największy sukces odnieśli kawałkami „Up & Down”, „Alone” i „Gam gam”. Ale jest tego dużo więcej.