Jak udawać profesjonalnego Didżeja

Początek wakacji do wzrost dużej liczby imprez, głównie plenerowych. Niby nic odkrywczego, ale to właśnie teraz budzi się “armia” tzw. sezonowych didżejów. Pewnie nic w tym złego gdyby nie fakt, że większość z nich to tacy “na niby”. Do tego dochodzą jeszcze inne zjawiska, które psują ten rynek.

 

 

Ogródki, plenery, plażówki,… i tysiące innych imprez ruszaj wakacje. I fajnie, tyle tylko, że z roku na rok sytuacja jest coraz gorsza na eventowym rynku Didżejów. Dla nas, w DJ Promotion, to prawdziwy horror. 😫😫 Atakują nas, dosłownie codziennie, ludzie, którzy mają okazję zarobić właśnie teraz. Chyba najgorzej jest na wybrzeżu Bałtyku.

Róbmy samemu! 

Do tego wszystkiego nakładają się nowe zjawiska w naszej branży. Zespoły muzyczne zamiast nawiązywać współpracę w profesjonalnymi DJ’ami, wolą same sobie stworzyć DJ’a w składzie. Można przecież … udawać profesjonalnego Didżeja. A wyjdzie taniej. Co więc robią? Ci rozsądniejsi “uderzają” na przykład do DJ Promotion po muzykę, bo po co ryzykować?

To samo na rynku fotografów. Taniej wyjdzie kupić jakiś nawet przyzwoity aparat fotograficzny (bo komórka to jednak obciach) i… udawać profesjonalnego fotografa.

To samo na rynku koncertów, gdzie mamy zgłoszenia ludzi nie będących Didżejami, a chcących udawać profesjonalnego Didżeja. Zresztą zawodów jest więcej. To budowlańcy, posadzkarze, kierowcy ciężarówek, hydraulicy… czyli wydawało by się, że takie, w których nie trzeba dorabiać. O co więc tu chodzi? Czasem mamy wrażenie, że chodzi po prostu o zwykły… szpan😝😝.

Horror?

Niestety tak, dla całej grupy Didżejów, którzy płaca podatki, inwestują w “nie jakiś tam” sprzęt, muzykę grają legalnie. No i dla nas w DJ Promotion. Dlaczego dla nas? Bo aplilkują do naszego serwisu muzycznego ludzie, którzy chcą – bez przygotowania – mają zamiar… udawać profesjonalnego Didżeja.

Pominę takie wesołe przypadki (tak to traktujemy) jak zgłoszenia od gabinetów masażu, salonów piękności czyli fitness. Oni, nie mając orientacji, po prostu myślą, że mogą wykorzystywać muzykę z DJ Promotion i  już nie płacić odpowiednim organizacjom zbiorowego zarządzania. Część z takich ludzi próbuje uzyskać od nas… darmową poradę prawną. 😙😙

Oto kilka przykładów co piszą ludzie w takich formularzach rejestracyjnych Digital DJ. Na przykład w pozycji “model/marka używanego odtwarzacza“, właśnie dziś wpadł wpis, że to “winamp“. Od razu widać, że to “rasowy” DJ. 😆

Nie zawsze jest tak zabawnie, bo jest grupa agresywnych osób, które uważają, że jak zapłacą… to muszą to dostać. Za nic nie dociera do takich, że przecież nie jesteśmy “sklepem z muzyką”. Niektórzy swoją złość wyładowują potem na nas w Google czy mediach społecznościowych. Cóż, trzeba to znieść. To jest ten nasz horror

Czasem zdarzają się ciekawe wpisy, bo nawet na podstawie wpisu można ocenić taką osobę. Oto przykład-cytat:

Teraz gram w Orkiestrze Dętej OSP na saksofonie. Parę razy zdarzyło mi się zagrać jako DJ na przyjęciu integracyjnym i kilka razy na weselu u rodziny i przyjaciela. Każdy był zadowolony z mojego grania, zaangażowania i wkładającego w to serce. Sam ja chcę dawać ludziom radość po przez muzykę. Posiadam swój sprzęt, konsolę NUMARK, oprogramowanie SERATO DJ, swoje nagłośnienie oraz oświetlenie, które może nie są najlepsze, ale na początek wystarczające.

I co sądzicie o takim człowieku? Czy to już DJ, bo zagrał u cioci (i wszystkim się podobało) i gdzieś tam prywatnie? Kupił sprzęt. Fajnie! Saksofon? Też fajnie, ale co to ma wspólnego z fachem DJ’a. No, może odrobinę ma, pod warunkiem, że to dodatek. Czy taki człowiek zdałby egzamin walidacyjny MKiDN? Raczej nie, ale jest na dobrej drodze. Tu być może przydałby się krótki kurs szkoleniowy, aby ogarnąć np. prawo autorskie.

Reasumując, można napisać obszerny materiał pt. “Jak udawać profesjonalnego Didżeja”. Ale czy to wszystko? Otóż, nie. Niebawem wystartujemy z walidacją i będziemy odsyłać takich ludzi, aby zdobyli taki certyfikat. To jednak wymaga czasu, dlatego grupa ludzi z branży już pracuje nad szybszymi rozwiązaniami. O tym przy innej okazji.