Tropical, muzyka, deep house

“Lato, wakacje… już są” – czas więc zacząć nasz coroczny przegląd najciekawszych kawałków na okres wakacji. No, ale pojawiło się pewne “ale”. To upał, która już dawno nie dał się we znaki, jak właśnie teraz. Czy zatem DJ grający tzw. plener powinien się “zwijać”? Nic z tych rzeczy. Warto pamiętać, że taka pogoda aż prosi się o muzykę… ” tropical “.

 

Jezioro, morze, a czasem po prostu plener. W takich miejscach gra obecnie sporo DJ’ów. Pytanie brzmi czy w tak ponadnormatywne upały muzyka może się jeszcze przydać. Ale ale bardziej w … swoim relaksacyjnym “odcieniu”, bo przecież nikt nie będzie tańczył w rytm mega hitów. Tu trzeba stworzyć przyjemną atmosferę, niejako “płynącą w powietrzu. Tu z pomocą przychodzą brzmienia “tropical”.

Tropical? Bingo, bo mamy obecnie “tropiki” w Polsce. 

Muzyka powinna “pływać” gdzieś w tle, ale gdy zastosujecie do tego schemat – przyjemne dżwięki + ulubione melodie – będą Was chwalić. Te “ulubione” to po prostu sprawdzone przeboje, ale w odpowiednich wersjach, najlepiej tropical, lekki deep house, chill czy pop.

Oto kilka przykładów z ostatnich 12 miesięcy, bo rok temu (i wcześniej) w naszym cyklu “Hity na lato” pojawiło się już sporo wówczas aktualnych przykładów. Nie będziemy też wymieniać takich evergreenów tego gatunku jak OMi czy Israel. Zakładam, że to zna każdy dobry DJ.

“Billie Jean” zna każdy, ale mało kto taką wersję producentów z Holandii TWOPILOTS i Toby Rose. Warto dodać, że inspiracją wielu wersji tej piosenki stał się styl Tropical.

A co powiecie o “Danza Kuduro”? Czy znajdzie się na plaży, ktoś kto tego nie zna? Raczej nie, ale jest szansa, że ludzie was “pokochają” za taką wersję w tropikalny dzień. Gatunek tropical zdobywa obecnie coraz większą popularność na letnich imprezach.

Polskie stacje radiowe bardzo chętnie grają przebój Mike Oldfielda “Everytime we touch”. Całkiem niedawno swoją premierę miało jego nowe odświeżenie. Jego autorem (właściwie to autorami) jest dość anonimowy projekt producencki Coconut Kid.

To różni ludzie pod jednym szyldem muzycznym. Być może bardzo znani. Robią  tylko takie klimatyczne przeróbki, zwłaszcza w klimacie tropical.

Świetnie sprawdza się saksofon , a gdy poleci do tego “Forever young“…. 😇😇

A jeśli ktoś lubi francuską piosenkę (ale nie tylko), a tacy ludzi z pewnością się znajdą, to z pomocą przychodzi nowa wersja Afro przeboju Dalidy i Alaina Delona “Paroles, paroles”. To również przykład na coraz ciekawsze aranżacje w stylu tropical.

Z kolei starszego słuchacza można zainteresować taką nutą, którą czasem słychać w klimacie tropical w radiu.

No bo ktoś z przedziału 50+ nie rozpozna “The sound of silence” duetu Simon & Garfunkel (1965). Holenderski producent Carl Clarks z wyczuciem uwspółcześnił tą fantastyczną melodię. W dodatku można przy niej pogwizdać.  🙂🙂

Takich utworów jest mnóstwo. To były tylko wybrane przykłady.  Tak, więc nie uciekajcie od dużego słońca, ale grajcie ludziom to co im pomoże w czasie upalnych dni czyli muzykę Tropical.