one day italobrothers

Zaczynali kiedyś od muzyki Italo i coś z niej pozostało w ich utworach, które zachowują pewne cechy popularnego kiedyś gatunku. Pokazuje to najnowszy ich najnowszy utwór „One Day”.

 

Po ostatnich „wycieczkach” w kierunku Slap House panowie z ItaloBrothers zaskakuja, bo jakby zamierzali wracać1 do swoich korzeni czyli Italo Dance. Taka bowiem nutę wyczuwamy w ich nowych utworze „One Day”.

 

Jak widać „One Day” nawiązuje ciągle do ich ostatniej stylistyki Slap House, ale rytmicznie czy stylistycznie to już zdecydowane pójście w muzyke Dance. Dokładnie w Italo Dance. Od tego stylu zaczynali właśnie kilkanaście lat temu.

Jest bardzo przebojowo, bo ItaloBrothers nie idą na typowa łatwiznę z „la la la”. Idą dalej, bo jest „ha ha ha”, i jeszcze dalej gdzie słyszymy poklask w tym samym rytmie. To bardzo inteligentne podejście do stworzenia prosto brzmiącego przeboju. Cos takiego na pewno może spodobać się w Polsce.

Z wersami „pewnego dnia znów będziemy śpiewać” czy „tysiąc osób w berlińskim klubie”, utwór wyraża to, co czują jego fani. Jednocześnie „One Day” sprawia, że chcemy znów, długo i szczęśliwie, tańczyć. Ot, taki pozytywny tekst jakich nam trzeba w obecnych czasach.

O nich

Trio ItaloBrothers, który powstał z miłości do muzyki Italo Dance. Tworzą go producenci Zacharias Adrian i Kristian Sandberg oraz wokalista Mathias Metten. Grupa powstała w 2005 roku, a dziś może pochwalić się 5 milionami słuchaczy miesięcznie na Spotify i łącznie pół miliardem streamów i odsłon klipów. Przełomowy okazał się dla nich singiel „Stamp on the Ground”, który trafił na top w Norwegii, Danii i Niemczech.

Kolejne były „My Life Is A Party” i „This Is Nightlife”. Wielkim sukcesem okazała się nasycona elementami tropical house’u piosenka „Summer Air”, która zgromadziła ponad 200 milionów odsłuchów na Spotify. Niedawno ItaloBrothers połączyli siły z Kieszą w utworze „Let Go”, a ponadto wypuścili numery „Down For The Ride” i „Daydream”. Ostatnio podobał się ich „Sing it back again