PODGLĄD 235 Mosimann - Dancing on my own

Wow, od razu można by zakrzyknąć ⭐👍Ten znany nam gość z Francji zrobił naprawdę “świeżynkę”. Oto “Dancing on my own” 🚀

 

Trzeba przyznać, że takie świeże kawałki house jak “Dancing on my own” zdarzają się dość rzadko. Jest kolaż oryginalnych pomysłów (o tym niżej) , całość po prostu “płynie”. Taki utwór ma szansę na hit w tzw. mainstreemie.

W “Dancing on my own” jest house’owy feeling, jest disco, funky i jest to COŚ. Ten fajny gadżet słowno-wokalny. Kiedyś już cos takiego było, choćby w słynnym kawałku Gusto.

Tu jednak nie ma mowy o jakiejś kopii. Tu mamy jakieś “pam pa ram pam…”.

Porywająca jest warstwa rytmiczna, bardzo skoczne disco. Przypuszczam, że Mosimann inspirował się w “Dancing on my own” legendarnym Giorgio Moroderem, współtwórcą słynnej linii basowej w “I feel love” Donny Summer.

Producent nawiązuje tez niewątpliwie do tradycji ’90 french house.

O nim

Quentin Gérard John Mosimann, bo tak dokładnie się nazywa, jest nam znany już długo. Urodził się w Szwajcarii, ale działa we Francji. My znamy go już ponad 10 lat.

W 2016 roku miał nawet polski epizod, bo nagrał kawałek z naszym producentem  Tom’em Swoon.

Robił już kawałki z wieloma topowymi producentami, Guetta, Schulz, DJs from Mars… U nas , w tym roku, spodobała się jego przeróbka klasyka “Comment te Dire Adieu“.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Maud Brooke (@maudbrooke)

….
I’ll be dancing on my own,…
I’ll be dancing on my ownDancing all night, waiting for a new dayI’ll be dancing on my ownFollow the light, lookin’ for a new way
I got the lights on me, I got the groove in meI’m feeling love for me, oh, and I won’t be sorryLights on me, I got the groove in meI’m feeling love for me, for me…
….