AI w muzyce, 2026

Kwestia AI rozkręca się na dobre, co widzimy i w naszym serwisie Digital DJ. Rynek nie lubi próżni, więc na takiej niejasnej sytuacji korzystają już różni ludzie. Trudno nazwać ich artystami. To kwestia bardziej etyczna, natomiast z naszego punktu widzenia interesują nas kwestie prawne. W Wielkiej Brytanii idą już dalej.

 

 

Ze sztuczną inteligencją mamy do czynienia już jakiś czas, ale ostatnio wkrada się ona nawet do naszego serwisu. Niejako przysłowiowymi “tylnymi drzwiami”. “Producenci”, o których wcześniej nikt nie słyszał zaczynają publikować “perełki” muzyczne – perfekcyjne brzmieniowo utwory. Czy zatem AI w muzyce pogrąży rynek, a może wywoła tylko zamieszanie przez które trzeba przejść niczym przez np. świnkę w dzieciństwie? Ale czy DJ może w ogóle grać taki utwór? Z pewnością tak.

Muzyka jest dla ludzi

I zawsze będzie dla ludzi, a nie dla robotów. To pewne. 😉 Dlatego nie powinno postrzegać AI w muzyce jako wroga. Z wydawniczego punktu widzenia są dwa ważne aspekty.

  • Nie naruszanie  praw osób trzecich
  • Kogo nazywać artystą czy producentem?

Aspekty prawne

Na  przestrzeni ostatniego roku miałem okazję rozmawiać z różnymi osobami czy instytucjami, zarówno w Polsce jak i zagranicą. Usłyszałem najczęściej, że prawo nie nadąża za rozwojem technologii. Jest zatem takie jakie jest na chwilę obecną. Tylko pewnie nie jedna osoba zapyta co z tego wynika?

Dość prostą i klarowną informację otrzymałem z ZAiKSu. Mowa zatem o kompozycji i tekście, a nie o tzw. prawach pokrewnych. Takie kompozycje (nuty) czy tekst tworzy tu algorytm – nie człowiek. Tymczasem prawo autorskie jest jednoznaczne – wynagrodzenie (tantiemy) może dostać tylko osoba fizyczna. Być może kiedyś prawo zostanie zmienione, ale na razie to podstawowa wykładnia.

AI w muzyce działa na zasadzie zebranej bazy danych z utworów już opublikowanych i tworzy nową kombinację nutową. Czyli jaki kawałek może być kombinacją na przykład 40 innych utworów (nut).

To kwestia autorska, ale w grę wchodzą jeszcze aranżacja  i wykonanie, choćby wokal. Tu wkraczamy na kolejne zakresy praw, o których przy innej okazji, bo byście nie przeczytali mega długiego artykułu. 😀😀

Aspekty etyczne

Oczywiście można je pomijać i prawnie nikomu nic do tego, że nie oznacza takiego utworu jako AI. Skutkiem czego można takiego twórcę nazwać “artystą”, choć nim jest w minimalnych stopniu. Głównie robi to serwis, któremu płaci się abonament. I ten jest “kryty” prawnie , bo tu odpowiada ten kto opublikuje.

Przykładowo, mamy dostęp w DJ Promotion do aplikacji, która moze ocenić każdy utwór. Zbadaliśmy wyrywkowo kilka brzmiących zbyt wyśmienicie muzycznie. Wskaźniki były nad wyraz czytelne. Na przykład: 89% AI, 11% prawdopodobieństwo twórczości człowieka.

Z punktu widzenia naszego serwisu uważamy, że nie będziemy pomijać takiej muzyki, ale musi być ona oznaczona. O tym czy warto zagrać taki utwór, dalej, zdecyduje i tak sam DJ, a nie my. Natomiast my musimy respektować prawo i nie możemy sobie pozwolić na zgłaszanie utworów z nazwiskiem człowieka, który go nie stworzył. Po prostu, takie utwory nie powinny być, na razie chronione przez ZAiKS, i nie będą.

Dlatego apelujemy do tych, którzy nam przysyłają nam muzykę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, aby podawali taką informację.

Jak to wygląda w UK ? 

Wielka Brytania jest liderem rynku fonograficznego w Europie i wydaje się, że może wyznaczyć trend w kwestii AI w muzyce.

Otóż, ostatnio rząd Wielkiej Brytanii wycofał się ze swojego stanowiska w sprawie tego, że firmy zajmujące się sztuczną inteligencją powinny mieć możliwość wykorzystywania materiałów chronionych prawem autorskim bez konieczności uzyskiwania zgody artystów lub właścicieli praw.

Trwa tam dyskusja co i jak z AI, nie tylko w kwestii muzyki. Są też wątki polityczne, jak np. uniezależnienie się w tej kwestii od koncernów z USA. Prasa donosi, że uczestniczą w niej twórcy kreatywni (oryginalni), firmy z branży AI, organizacje branżowe, związki zawodowe oraz naukowcy. Najpierw szala przechylała się na korzyść firm związanych ze sztuczną inteligencją.

Padł ciekawy (i istotny) argument: otóż sektor kreatywny generuje 146 miliardów funtów w brytyjskiej gospodarce i jest to 7% wszystkich miejsc pracy na tym rynku.  Sektor sztucznej podobno inteligencji rozwija się 23 razy szybciej niż reszta gospodarki.

Ostatnio, po protestach środowiska artystów (Elton John , Dua Lipa i 400 innnych), różnych organizacji z branży muzycznej sytuacja się zmieniła.

Najnowszy trend jest taki, że Rząd Jej Królewskiej Mości zamierza zamierza iść w kierunku oznaczania treści generowanej przez AI, przy kontroli twórców i zapewniając im przejrzystość. Planowane jest wspieranie możliwości licencjonowania treści przez niezależnych twórców. Na same procedury jeszcze za wcześnie.

 

Wracając na nasze podwórko, wydaje się, że póki prawo jest, takie jakie jest, trzeba się do niego stosować. Polska jest niszowym rynkiem na muzycznej mapie świata i pewnie będzie dostosowywać się do wytycznych Unii Europejskiej.