Alane – kiedyś Wes, dziś Robin Schulz.

Robin Schulz alane

Muzyka afrykańska ma swój urok i oczywiście dużo egzotyki w sobie. Rzadko jednak trafia do mainstreemu światowego. Takim utworem jest “Yeke Yeke”, jest także “Alane”.  O ile ten pierwszy regularnie powraca w postaci odświeżeń, ten drugi już nie. Tym bardziej cieszy powrót hitu afrykańskiego wokalisty, który nazywa się Wes. A gdy do roboty zabiera się Robin Schulz – szykuje się hit. Przypomnijmy sobie oryginał i porównajmy go z wersją ad 2020.

 

 

 

 

 

Oryginał powstał 24 lata temu. I już wtedy był taneczny. “Alane” powraca teraz także w tanecznej wersji. Robin Schulz postanowił wyprodukować nową wersję z zachowaniem najważniejszych cech hitu Wes. Robin jest wielkim fanem tego utworu i zdawał sobie sprawę, że wszelkie udziwnianie będzie nie na miejscu. W zasadzie zmodyfikował tylko stopę i dograł własny aranż motywu głównego opartego na współczesnej elektronice. Oto efekt.

 

 

Robin Schulz opowiada:

“Alane” to jedna z moich ulubionych piosenek. Każdy zna ten numer, a niewiele jest takich ponadczasowych hitów. Z miejsca wprowadza w dobry nastrój, a jego język nadaje mu unikatowy charakter. Miałem pomysł na stworzenie własnej wersji i bardzo chciałem ją wypuścić przed wakacjami. Chciałem zinterpretować go na nowo, a zarazem złożyć mu hołd i nie odejść zbyt daleko od oryginału. Dlatego, kluczowe było, by Wes nagrał całość na nowo i byśmy razem nadali nowe brzmienie tej wspaniałej piosence.

Menedżer Robina namierzył artystę, skontaktował się z nim i zapytał o możliwość współpracy. W końcu doprowadził do spotkania w Paryżu. Jak się okazało, nie tylko Robin jest fanem twórczości Wesa, ale i Wes lubi dokonania Schulza.

Wes jest zachwycony tym co robi Robin i efektem nowej wersji “Alane”. Mówi:

Świetnie się bawiliśmy, było sporo śmiechu i rozmów o muzyce.  Robin Schulz jest jednym z najlepszych DJ-ów/producentów na planecie. Razem ze swoją ekipą, doskonale wiedział, jak nadać piosence nowe brzmienie, jak stworzyć te wspaniałe harmonie. W studiu popłakałem się ze szczęścia.

Przy okazji wyjaśnia co znaczy tytuł:

“Alane” oznacza piosenkę miłosną w języku Bantu-Kana. To jeden z najstarszych języków w Afryce. Bardzo się cieszę i jestem wzruszony, że przynosi ludziom tyle radości. Tak naprawdę mało ważne jest, czy znasz słowa piosenki. – Muzyka to język płynący prosto z serca, język, który nie zna granic.

 

Posłuchajmy oryginału.

„Alane” to piosenka nagrana przez kameruńskiego artystę o pseudonimie Wes w 1996 roku, ale wydana w maju 1997 roku jako debiutancki singiel z jego albumu “Welenga”. Stał się hitem w całej Europie, zajmując pierwsze miejsca w listach przebojów w Austrii, Belgii, Francji i Holandii. Śpiewane jest w języku Duala w Kamerunie, chociaż remiks Tony Moran’a zawiera dodatkowe angielskie teksty.