Christina Aguilera Genie faustix

Dwa utwory z różnych dekad, które dzieli dokładnie 15 lat. „Take on me” to ten starszy (lata 80) i zarazem dość często przerabiany. „Genie in a bottle” powstał u schyłku lat 90-tych i jest bardzo rzadko odświeżany przez producentów. Porównajcie oryginały (Christina Aguilera i A-ha) z nowymi wersjami Faustix & Litening i Backflash ft. Basti Woods.

 

Faustix to DJ i producent Morten Brangstrup Olsen. Pochodzi z Kopenhagi (Dania). Znamy go z dwóch utworów: „Lose yourself” i „Need You”. Litening to zupełnie nieznana nam postać. Obaj nagrali nową wersje hitu wokalistki, która nazywa się Christina Aquilera. Ucieszyło nas to, bo dawno nie było odświeżenia tego niezwykle popularnego przeboju (także w Polsce) z lat 90-tych.

 

„Genie in a bottle” zrobili w obowiązującym obecnie trendzie opartym na grającym basie. Czy dobrze to wyszło? Oceńcie sami i przypomnijcie sobie oryginał.

 

„Genie in a Bottle” to piosenka nagrana przez amerykańską piosenkarkę. Nazywa się Christina Aguilera i wydała ją na swoim debiutanckim albumie zatytułowanym „Sam”. Utwór napisali Pam Sheyne, Steve Kipner i David Frank. Został wydany dokładnie 22 czerwca 1999 r. nagranie wzbudziło trochę kontrowersji ze względu na poruszany temat.  Jest to piosenka dla nastolatków, która używa odniesień seksualnych.

 

Zupełnie nieznana u nas formacja BackFlash ft. Basti Woods opracowała na nowo pod nieco innym tytułem  jeden z bardziej znanych hitów z lat 80-tych.

Wokal – cover nowej wersji został bardzo dokładnie odwzorowany, przez co ma się wrażenie, że słyszymy A-ha. Sami to oceńcie. Nam się podoba ta wersja i jest dużo ciekawsza od wielu wcześniej wydanych.

Czy wersja oryginalna nie ma sobie równych?

„Take On Me” to utwór norweskiego zespołu synth-pop A-ha, wydany po raz pierwszy w 1984 roku. Oryginalna wersja została wyprodukowana przez Tony’ego Mansfielda  została zremiksowana przez Johna Ratcliffa. Nowa wersja została wydana w 1985 roku i wyprodukowana przez Alana Tarneya na potrzeby debiutanckiego albumu studyjnego grupy „Hunting High and Low”.

 

 

Leasing dla DJ’a > zobacz