Estilazo Tokischa i Marshmello

Warto zwrócić uwagę na premierowy utwór, który nazywa się „Estilazo”, bo jest to ciekawa próba szukania nowych kierunków w tanecznej muzyce pop. Marshmello nie pierwszy raz pokazuje swój talent…

 

 

Utwór „Estilazo” zapewne nie będzie „killerem” naszych parkietów czy w eterze, ale warto  zwrócić na niego uwagę bo jest jednym z najciekawszych w tym roku pod względem aranżu i samej produkcji muzycznej.

 

 

Do nagrody Grammy Marshmello nie był nominowany przypadkowo, bo to jeden z tych producentów, którzy tworzą nowe schematy w muzyce pop. Tak jest w przypadku utworu „Estilazo” (styl). Utwór, mimo, że osadzony na rytmie reggaeton, nie przypomina pod względem muzycznym hitów tego południowoamerykańskiego gatunku. To podobno dominikańskie „dembow” mające swoje korzenie na Jamajce. To właśnie z niego , po części, powstał popularny rytm reggaeton. Jest on jednak nieco wolniejszy.

Producent „bawi” się basem i na nim osadza linie melodyczną utworu. Efekt? Zamiast reggaeton pojawia nam się brzmienie house. Jest lajtowo i co nie co minimalistycznie. Dzięki temu jest bardzo klimatycznie, ale i energetycznie.

Marshmello mówi

  • Praca z Tokischą była niesamowita. Poleciałem na Dominikanę i właśnie tam nagraliśmy ten utwór. Toki jest oczywiście niesamowita i utalentowana, więc praca z nią była świetną zabawą i jestem naprawdę zadowolony z tego, jak wyszła piosenka.

Wokal

Wokalnie udziela się tu wschodząca gwiazda muzyki latynoskiej Tokischa. Właściwie to tak trochę śpiewa, trochę rapuje. To wschodzący talent, który dekonstruuje wyobrażenia i normy otaczające role kobiet.

Jej styl to surowy, autentyczny trap, do którego odważy się dążyć niewielu artystów. W swoim świecie wokalistka nie boi się pokazywać społeczeństwu tego, co robi. Jak mówi:

  • Poza moją oczywistą miłością do muzyki dominikańskiej i innych rytmów latynoskich, jestem również wielką fanką EDM, więc możliwość pracy z Marshmello sprawiła, że byłam niesamowicie szczęśliwa. Jest taki kochany, miły i rzeczowy, ale także wnikliwy, jak nasze dźwięki mogą do siebie pasować… bardzo się cieszę, że przekonał mnie do napisania piosenki po hiszpańsku, ponieważ pierwotnie planowałam ją po angielsku. Spodobała mu się praca w mojej okolicy na Dominikanie i tłumaczenie tekstu.