Kacper Blonsky Miuosh

Polski hip hop ma się ciągle dobrze. Wychodzą mnie lub bardziej ciekawe produkcje i to coraz częściej uciekające od klasycznych schematów tego gatunku.  Mamy obecnie przynajmniej czołowe dwa nurty: ten ambitny, w którym sam przekaz jest najwazniejszy, i  drugi – nazwiemy go tanecznym. My skupiamy się na tym drugim nurcie. Oto trzy nasze rekomendacje: Miuosh & Paluch, Tymek i Kacper Blonsky

 

Kacper Blonsky i Miuosh to nasze odkrycia w tym tygodniu. Ale i nasz ulubiony Tymek zrobił coś dobrego. Oto trzy nasze typy z polskiego hip hop’u, które polecamy DJ’om do zagrania.

 

Miuosh tym razem serwuje nam znakomity kawałek do tańca, a jednocześnie „BLCKSTR” jest bardzo świeży. Producent mocno zaakcentował zalupowany bas przez co odszedł od klasycznego schamtu hip-hop. Utwór promuje  właśnie wydany album „Powroty”. Potwierdza on naszą opinię, że Miuosh postanowił wymknąć się kategoriom i tym co znaliśmy w Jego wykonaniu wcześniej.

 

Za muzykę na albumie odpowiada on sam, ale także Maciej Sawoch, Michał Kush i Kuba Karaś (The Dumplings). Producentem albumu jest Michał Fox Król, który swoim nietuzinkowym podejściem zadbał o nadanie wyraźnego i ostrego brzmienia tej swoistej mieszance rapu, popu, muzyki elektronicznej i rockowej. Jak zawsze ważnym elementem całości są goście – Mela Koteluk, Natalia Nykiel, Igo, The Dumplings, Mateusz Konieczny i Paluch. Oprócz poznańskiego rapera, który razem z Miuosh’em współpracował już dwukrotnie niemal dekadę temu, reszta gości zaszczyciła jego utwory swoją obecnością po raz pierwszy.

Na rynku pojawił się już Jego kolejny singiel, ale gorąco polecamy „BLCKSTR”, bo jest bardzo taneczny.


Kacper Blonsky to kolejny YouTuber, który postanowił  spróbować swoich w muzyce. Muzę zrobił mu niejaki Johnny C, sam Kacper zarapował. „Crusher” wypadło bardzo dobrze. Muzycznie – może nie jest odkrywczo, bo barwa skopiowana ze znanego nam klasyka. To tylko jednak sama barwa i nic więcej, więc efekt wychodzi na plus. Co Wy na to teraz DJ’e?

 


Tymek. O nim już tyle napisaliśmy, że – dajmy szansę innym – jego zostawiliśmy na koniec. Widać, że gość nie stoi w miejscu. Szuka czegoś nowego, bo „Syrop” wyprodukowany przez Favst, to próba znalezienia czegoś nowego. Nie jest to mega hit, ale Brawo!