Nora & Chris i Jorik Burema w przebojowym “Baby Cherie”

DJ Raport przedstawia: Nora & Chris feat. Jorik Burema - 'Baby Cherie'
od lewej: Nora & Chris, J. Burema

Z niemieckiej wytwórni You Love Dance dotarł do nas premierowy kawałek wykonawców, których powinniście znać. “Baby Cherie” to przyjemny tytuł, ale i sam utwór wydaje się bardzo trafiony na nasze parkiety.

 

 

Duet Nora & Chris pewnie kojarzycie, przede wszystkim, z przebojowego “Coming Home (Part II)” (2022) i “Remedy” (2021). Z kolei Jorik Burema to artysta, który pojawił się w takich przebojach Drenchilla jak “Starlight” i “Nina Nena“. Oto “Baby Cherie”.

 

 

Para DJ-ów i producentów Nora & Chris wiedzą jak się robi dobra “dance music”. Recepta jest dość czytelna, bo nie idą Tiktokową modą, ale są wierni przebojowemu Italo Dance.  Do tego przebojowy lajt motyw w refrenie “la la la” i nienaganna jakość aranżu.

Do tego jeszcze holenderski wokalista Jorik Burema, który śpiewa w bardzo charakterystyczny sposób.

O nich

Historia duetu zaczęła się kilka lat temu w „Airport”, jednym z dziesięciu najlepszych klubów w Niemczech. Chris był tam DJ-em-rezydentem, a Nora popularną imprezowiczką. Zakochali się w sobie, zaczęli razem grać jako DJ. Postanowili połączyć wzajemną miłość z miłością do muzyki.

Od tego czasu ich utwory takie jak „Remedy” czy „Bassdrum” zgromadziły miliony odtworzeń w Spotify i YouTube oraz trafiły na kilka list przebojów Spotify i Shazam.
Ich popularność i rosnąca baza fanów na bawarskiej scenie imprezowej szybko rosła.

Od początku była ważna ich djing.  Obecnie są rezydentami w klubie „LOOK”. Ta energiczna para to nie tylko DJ-e, ale także mistrzowie sztuki imprezowania, zmieniający swoje sety w dziką celebrację muzyki.

Wisienką na torcie jest ich autorska, sobotnia wieczorna audycja w “Radio Hastag Plus” (UKW, DAB+ i streaming) „In The Mix with Nora & Chris”, w której prezentują najnowsze brzmienia klubowe.

Związani są z labelem You Love Dance.

Na naszych parkietach , do tej pory, największa popularność zdobył “Coming Home (Part II)”. Czy “Baby Cherie” pobije go? Trudno dziś powiedzieć, ale potencjał jest.