olav basoski, paul oakenfold, phil fuldner, green velvet, kosheen, alex gold

Olav Basoski, Paul Oakenfold, Kosheen… czy to coś mówi młodemu pokoleniu? Pewnie niektórym tak. To między innymi oni dwie dekady temu kreowali klubowe brzmienia. Okazuje się, że są ciągle aktywni, w różnych formach. Oto kilka świeżych przykładów.

 

 

Tym razem jakby wspominkowo, ale wydaje się, że zarysowuje się pewien trend. Okazuje się bowiem, że kiedyś mega popularni producenci dziś mierzą się z obecnymi czasami. Olav Basoski, Paul Oakenfold, Kosheen i ci znani bardziej fanom elektronicznych gatunków takich jak Trance czy Electro.

Nowe czasy, stare inspiracje. 

Z Olavem Basoskim łączy nas sporo sentymentu, bo jego ojciec był Polakiem. Pamiętam doskonale, Jego winyle (z labela “Work”) sprzedawały się znakomicie w naszym sklepie. Było to już dość dawno temu.  Wydawali na nim nawet producenci z Polski!

Dziś Olav otwiera na nowo “Work Records” i trzeba powiedzieć, że stara się być wierny korzeniom czyli tzw. “filtered house”. Dziś wszak nowe czasy, ale skoro muzyka “klubb” (też z Holandii) znów wraca do łask, to czemu nie inna energetyczna house. “Pom pom” to pierwszy taki kawałek, a 7 maja pojawi się następny w “Work”, pt. “Cuidado”.

 

Holendrzy mieli swoich mistrzów, a Brytyjczycy swoich, m.in. Paula Oakenfolda. Okazuje się, że Jego label Perfecto działa dalej. W tym tygodniu pojawił się jeden z hitów czyli “Bullet of the Gun”, z udziałem irlandzkiego producenta Sneijdera.

Przypomnijmy, że “Bullet of the Gun” powstało w 1999 i zrobiło sporo zamieszania. Stworzyła go formacja Planet Perfecto (Ian MastersonJake WilliamsPaul Oakenfold).

 

Z brytyjskiego rynku Trance pochodzi także label Extravaganza Recordings. Stał się znany dzięki “Saltwater” (Chicane), ale zobaczcie jakie ciekawe brzmienia oferuje dziś. Alex Gold – szef wytwórni – właśnie wydał “!Que pasa!”.

 

Kiedyś to był główny konkurent Faithless. Brytyjskie trio Kosheen kojarzone jest z Trip hopem, ale u nas wrażenie robiły ich trance’owe brzmienia. Sławę przyniósł im “Hide U”, ale dziś powrócił ich inny popularny kawałek. To “catch” (2000).

Tu polski akcent, bo znów pojawia się KASIA, której remiks (z udziałem dwóch innych producentów) może się podobać, dzięki swojej żywiołowości.

 

Ciekawe ile osób pamięta tego gościa?! W 1998 roku ten niemiecki producent nagrał “The final” czyli motyw z kreskówki science fiction “The Captain Future”.  Przez ostatnie lata Phil Fuldner produkował sporadycznie, ale właśnie dostaliśmy jego nowy kawałek “I want money”. Robi wrażenie 😵‍💫, bo to coś w rodzaju takiej electro disco, ale bardzo skocznego.

 

Amerykański producent Green Velvet zaczynał w 1993 roku, a wiec u szczytu popularności muzyki Electro. Okazuje się, że ciągle produkuje i jest wierny swoim muzycznym korzeniom. Ostatnio dostaliśmy nowe promo , w labela Drumcode, z udziałem m.in. Adama Beyera. Zresztą ten ostatni to także znakomity przykład jak stare inspiracje “zaglądają” w nowe czasy. 😇😇