SOPHIE i PURPLE DISCO MACHINE znów razem, ale nie…w disco

paradise Sophie and the Giants i Purple Disco Machine

Aż dziw bierze, że tak długo czekaliśmy na kolejny wspólny kawałek tych artystów. oto go mamy. Nazywa się “Paradise”. Czy warto było czekać?

 

 

Po wysłuchaniu “Paradise” rodzi się pytanie #2: Purple Disco Machine odchodzi od disco? O tym niżej.

 

“Paradise” nieco nas zaskoczył, bo bo w zasadzie Tino Piontek czyli Purple Disco Machine odszedł tu od muzyki disco. mam też przeczucie, że odejdzie na stałe, ale pewnie zachowa pewne elementy brzmieniowe, które słychać – w tle – w tym utworze.

Wydaje się to naturalną konsekwencją artystyczną, bo ile można robić na – bądź co bądź – tą samą nutę disco. No, ale dwa tygodnie temu pojawił się “Bad company” nawiązujący w 100% do disco sound.

No i jeszcze jeden argument. ten utwór firmuje Sophie i jej wydawca, a PDM ma innego wydawcę.

Do trzech razy sztuka?

To już trzecia współpraca tej dwójki. Wcześniej były to „Hypnotized” i „In the Dark”, które znalazły się na uznanym albumie „Exotica” PDM.

Sophie robiła na własną rękę swoje utwory, ale szybko zdała sobie sprawę, że jest tylko jedna osoba, która może pomóc jej zrealizować klubowy potencjał „Paradise”. Był nią oczywiście Tino Piontek aka Purple Disco Machine.

Jak mówi:

– Napisałam tę piosenkę jako klasyczny taneczny hit, który wita was w moim raju.  Jest tak hipnotyzująca, że hedonistyczne ramiona wręcz wciągną was na parkiet. Sprawią, że będziecie chcieli wykrzyczeć jej słowa, robiąc rzeczy, których możecie żałować.

„Paradise” to przejmująca ciała i umysły sugestywna ucieczka w krajobraz neonów. – Mam nadzieję, że sprawi, że ludzie poczują się całkowicie wolni i wyzwoleni – tak, jakby nie liczyło się nic poza tą chwilą. Kimkolwiek jesteś, zapomnij o tym, co cię przygnębia, pocałuj kogoś i pozwól swojemu ciału ruszać się w rytm tej piosenki!

Sukcesy razem i osobno

Wydany w zeszłym roku natychmiastowy klasyk disco „In The Dark” zebrał 200 mln streamów i został stałym elementem imprez. Ich drugi wspólnie napisany utwór był kontynuacją przeboju z 2020 roku,

„Hypnotized” liczy już prawie pół miliarda streamów, „In The Dark” zebrał 200 milionów. To razem, ale Sophie nieźle sobie radziła też bez PDM. „Paradise” jest następcą wydanego w marcu „DNA” we współpracy z producentem MEARSY oraz „We Own The Night”, który ukazał się w zeszłym roku.

Nie licząc współprac, muzyka Sophie liczy już 125 mln streamów, a sama artystka cieszy się 3,8 mln słuchaczy miesięcznie na Spotify.

I jeszcze ciekawostka. 19 września Sophie and the Giants wystąpi w warszawskim klubie “Hybrydy”.

Czy zatem warto było czekać na ich współpracę #3? W takim składzie na pewno tak, tyle tylko czy fani pogodzą się z faktem, że producent odejdzie od disco? Zobaczymy.