Promo House Gabry venus

David Guetta, Martin Solveig, Joe Stone, CID – te nazwiska gwarantują jakość. Polecamy Wam mniej znanych, ale w bardzo ciekawych produkcjach: David Novacek, Frank Lo i już znani – Swanky Tunes. Dobrej muzy house jest na pewno więcej. Tu przedstawiamy tylko nasz wybór.

 

 

 

 

 

To naprawdę spotkanie na szczycie! David Guetta i Martin Solveig. Co z tego wyszło? Utwór „Thing for You” to dość lekko pompujący kawałek vocal house z damskim wokalem. Nie podano czyim. I jeszcze jedna ważna informacja. Utwór współprodukował nie wymieniony tu Michael Calfan.

 


I znów ten nasz ulubiony producent. Joe Stone. Ostatnio zafundował nam funky disco, a teraz powraca w „All about You” do swojego charakterystycznego brzmienia opartego na charakterystycznie brzmiącej linii main lead. Klasyka i dużo energii, a w tle usłyszycie sampla z lat 70-tych … sprytne. Wokalnie wspomaga go niejaki Mull.

 


CID należy do grupy kreatywnych producentów czyli takich, po których mozemy spodziewać się czegoś nowego w kolejnej produkcji. Ta najnowsza, wydana w Spinnin Records, sprawia wrażenie , z jednej strony bardzo banalnej z powodu użytego sampla wokalnego „Rock the House”; z drugiej za bardzo surowej w sferze aranżacji. Jako całość brzmi to jednak ciekawie.

 


Tak oto robi się muzę klubową na lato w … Czechach. A już myślelismy, że ta „Copacabana” to cover klasyka Barry Manillowa. Nie. Znany już nam David Novacek i Włoch Frank Lo dostarczają (w labelu Sirup) letnio brzmiącą funkową EP-kę pełną gorących i pompujących uderzeń klubowych i latynoskich instrumentów dętych. Sprawią, że poczujesz się, jakbyś po prostu postawił stopę na Ibizie, nawet jeśli siedzisz na swoim leżaku na balkonie swojego małego duże miasto mieszkanie. Wprost idelane na lato.

 


Świętna garażowa muza oparta na najlepszych schematach tego gatunku z czasów oldschool, z lat 90-tych. Bardzo dobre dla tych szukających energii. Rosyjskie trio Swanky Tunes znamy z wielu kawałków, ale garage house – jeszcze nie. „Blow” zostało tym razem opublikowane przez australijski label TMRW. Ma w sobie masę energii, sporo sampli, po prostu samo wchodzi w nogi.