Nie są pierwszymi, którym cover pomógł z osiągnięciu sukcesu, ale ich horyzonty muzyczne są znacznie szersze. W krótkiej rozmowie dowiadujemy się o nich kilku rzeczy; na przykład jak pracują przy tworzeniu utworu. Oto nasz wywiad z Jubel, którego uzupełnieniem jest ich właśnie wydany kawałek pt.”I & I”.

 

Sebastian i Victor, czyli Jubel, niedawno odwiedzili Polskę i udało nam się z nimi umówić, choć nie było to takie proste. Grafik mieli napięty.  Zapytaliśmy ich przede wszystkim o kilka kwestii fachowych, ale nie tylko. Ciekawi jesteśmy – pewnie nie tylko my – jak działa muzyczny szwedzki fenomen czyli dlaczego kraj liczący prawie pięć razy mniej obywateli  niż Polska potrafił (i potrafi dalej) wykreować światowe mega gwiazdy i to nie tylko wykonawców, ale też kompozytorów i producentów. Zobacz wywiad z Jubel i co dokładnie mieli nam do powiedzenia ci dwaj sympatyczni producenci ze Szwecji.

Jak zaczęli?

Jubël, bo tak dokładnie się to pisze,  to szwedzki duet pochodzący z Halmstad w Szwecji. Tworzą go Sebastian Atas i Victor Sjöström.

Jubel Dumb photo Henrik Halvarsson
Jubel (fot.Henrik Halvarsson)
Panowie najpierw pracowali osobno przez wiele lat. Jak to bywa w życiu, czasem decyduje przypadek, a tutaj też wspólny biznes.
Stworzyli razem utwór ?Illusion?, który został wybrany jako temat globalnej reklamy dla linii modowej w sieci H&M.
To było już coś na początek.

Pierwsze hity

W 2018 roku zrobili cover pewnego hitu z lat 70-tych. To ? Dancing in the Moonlight ?. Nagranie początkowo trafiło na listy przebojów w Szwecji, Norwegii i Belgii, ale w 2020 roku zyskało większy międzynarodowy impuls dzięki sukcesowi na brytyjskiej liście singli, bo znalazło się na 11. miejscu.
Potem już było z górki. U nas furorę zrobili odświeżeniem przeboju Chrisa Rea “On the Beach“. Było ich jeszcze kilka. Przeprowadzając wywiad z Jubel, panowie nie zdradzili nam swojego nowego tytułu, ale dziś mamy okazje go poznać. To “I & I”.

 

W “I & I” jest nieco bardziej tanecznie niż ostatnio. Sebastian i Victor dali nieco mocniejszą stopę i trochę klimatu funky. Jest więc dalej lekko, przyjemnie i tanecznie.