feel it 2 twocolors

Gdy „rozbija się bank” tworząc taki mega hit jak „Lovefool”, poprzeczka czyli na przykład oczekiwania  fanów czy nawet DJ’ów, jest ustawiona wysoko. Twocolors próbują więc kolejny raz. Po drodze dokonali jednak czegoś co wyróżnia ich spośród rzeszy producentów nowej generacji. Oto ich najnowszy produkt „Feel it 2”.

 

Emil Reinke i Pierre-Angelo Papaccio, bo tak dokładnie nazywają się producenci tworzący twocolors, stawiani są na tym samym poziomie co tacy ich koledzy (i rodacy) – twórcy Slap House jak VIZE czy Lizot. Dlaczego? Tworząc modny gatunek stworzyli własne, charakterystyczne brzmienie. Po prostu możecie nie wiedzieć, że „Feel it 2” jest ich, ale słyszycie ten charakterystyczny sound-wizytówkę, który stał się czytelny dzięki „Lovefool”.

 

 

W „Feel it 2” (trzeba czytaj Feel it (to) lub (two). twocolors trzymają się szablonu Slap House, ale też swojej charakterystycznej receptury. Jest „ta ra ra ra..”, ale idzie za tym prawdziwie dopracowana robota producencka.

Jest romantycznie, głównie dzięki wokalowi, ale uwagę zwraca duża dawka energii, która bardziej jest słyszalna w wersji dłuższej (dla DJ’ów). Słychać wokal fajnie „obudowany” energetycznym aranżem. Nie ma więc tu mowy o jakiejś szablonowej melancholii, która cechuje hity Slap House.

Przypomnijmy, że swego czasu zremiksowali utwór naszej Viki Gabor.

Nie tylko mainstreem

Warto przypomnieć, że w listopadzie duet wyraźnie nam pokazał, że nie są tylko twórcami hitów na listy przebojów, a rasowymi DJ’ami. Wydali „TC/TC Edition 001 EP”, z muzyką tech house , pokazując techniczną stronę twocolors. Okazuje się, że to był po prostu hołd dla ich berlińskich korzeni. Czyżby „Love Parade”, Westbam, a może nawet Sven Vaeth? W końcu obaj pochodzą właśnie z Berlina. Undergrund nie jest im obcy.

 

Poprzeczka wysoko, bo „Lovefool” zaliczył ponad 4 mln tagów na Shazamie.  Uplasował się w Top 20 w ponad 30 krajach. Na Polish Dance Chart, był nawet na topie. I ta liczba – ponad 1,58 miliarda streamów. Przez półtora roku utwór w radiach zagrano ponad 534 tys. razy w 64 krajach! Przebić coś takiego… prawie niemożliwe.