rozchodniaczek Grabowski

Polecamy trzy polskie, ciekawe naszym zdaniem, produkcje, którym ostatnio wcale nie mamy w nadmiarze. Andrzej Grabowski i Kękę, Baranovski & Jakub Józeł Orliński & Sir Mich i XL.

Rozchodniaczek – słowo powszechnie znane – pojawia się teraz w bardzo klimatycznym utworze, którego wykonawcami są Andrzej Grabowski, Kękę i Cedury. Jest tu też trochę tanecznego feelingu, dlatego polecamy ten utwór na naszych łamach.

W czasach, gdy jesteśmy podzieleni przez ideologie i religie, a prawdziwe problemy świata, takie jak choćby kryzys klimatyczny, zostały odłożone na bok, pozostał nam tylko symboliczny rozchodniaczek… – to połączenie głosu Kękę i Andrzeja Grabowskiego w klimatycznej kompozycji Piotra Krakowskiego to propozycja dla każdego fana dobrej muzyki i tekstu! Znajdziecie tam nie tylko ważne przesłanie ubrane w słowa, ale także dźwięki, które nadają wszystkiemu odpowiedniego nastroju. Utwór zapowiada album Andrzeja Grabowskiego.


Baranovski to artysta nierówny, bo raz potrafi nas zaskoczyć nas czymś naprawdę dobrym (z naszego punktu widzenia), a innym razem zupełnie innym produktem – krótko mówiąc – mało interesującym. „Nigdy Sam [Pepsi Taste The Beat]” to kawałek, który od razu możemy mu zaliczyć „in plus”.

„Nigdy Sam” to druga, po hitowym „Tam gdzie Wy” (Kali, Klaudia Szafrańska, PlanBe), muzyczna odsłona projektu Pepsi Taste The Beat. Produkcją ponownie zajął się Sir Mich, a do współpracy zaprosił skład, który powstać mógł wyłącznie w ramach tej platformy.

Pierwszy z elementów tej zaskakującej układanki to Sarius, polski raper rodem z Częstochowy, który w ciągu ostatnich lat szturmem podbił rodzimą scenę.

Dopełnieniem tego absolutnie magicznego tria jest udział wielokrotnie nagradzanego i zachwycającego cały świat kontratenora – Jakuba Józefa Orlińskiego. „Nigdy Sam” to pulsujący, zarażający pozytywną energią kalejdoskop talentów.

 


Hip-hopowy klimat podany jeszcze inaczej niż „Rozchodniaczek” czy „Nigdy Sam”. W swojej manierze wokalu (trudno to nazwać rapem) przypomina „Rozovoje vino”, ale dotyczy to samego pomysłu, a nie wykonania, które nam się podoba. Najważniejszy tu jest wokal XL i tekst, a stopa i sam aranż pozostają w tle, nadając utworowi „Tańcz” całkiem dobry taneczny rys.