stay-with-me-Calvin Harris ft Justin Timberlake, Halsey & Pharrell
od lewej: J.Timberlake, Halsey, Pharrell i Calvin Harris (fot. Sony Music)

Tak gwiazdorska obsada to rzadkość! Zwłaszcza udział  Timberlake’a. Do tego Calvinowi Harrisowi towarzyszą w „Stay with me” Pharrell Williams i już popularna wokalistka Halsey.

 

Jeden producent, dwóch wokalistów i wokalistka. Czy to gwarantowany skład na sukces? I tak, i nie, bo ważna jest muzyka. A ta powinna was ucieszyć, bo „Stay with me” to taneczny kawałek.

Wesołe disco czy dokładnie funky house – tak można w skrócie zrecenzować „Stay with me”. Czy to trafiony pomysł na nasze parkiety? Odpowiedź nie jest taka oczywista, bo chyba nieco za dużo jest tu tego feelingu muzyki funky.

Największym plusem nagrania są jednak znakomite wokale. Zwłaszcza Pharrell robi to znakomicie. Justin Timberlake – wiadomo – to głównie aktor, ale nie pierwszy raz pokazuje , że znakomicie się czuje w rytmie funky.

Wiadomo dlaczego tak dużo tego. Skierowany jest głównie na rynek amerykański, ale ma szanse spodobać się i u nas. Podobnie było kiedyś z „Get lucky” Pharrella.

To pierwsza współpraca między Calvinem Harris’em, a Timberlakiem i Halsey oraz druga z Pharrellem, który wcześniej pojawił się w albumie „Funk Wav Bounces Vol. 1”.

Ten utwór zapowiada „Funk Wav Bounces Vol. 2”, który ukaże się już 5 sierpnia.  Usłyszymy na nim sporo gości. Takich artystów jak Stefflon Don, Chlöe, Charlie Puth, Pusha T, Shenseea, Tinashe, Normani, Lil Durk, Offset, 6lack, Coi Leray, Busta Rhymes, Donae’O, Latto, Swae Lee, Jorja Smith oraz Snoop Dogg.

Najmniej znana w tym gronie – Halsey – ma juz pory dorobek. U nas najlepiej do tej pory wypadł utwór „Closer” (2016), z The Chainsmokers i „You Should Be Sad” (2020).

Calvin Harris remiksował jeden z jej utworów w 2018 roku. To „Alone.