what u say, drenchill

„What U say” to kolejne wspólne nagranie producenta i wokalistki, którzy zawojowali listy przebojów swoim „Freed from Desire” listy przebojów prawie na całym globie. Tym razem Drenchill postanowił adaptować pewien przebój sprzed 16 lat.

 

Pyta C-BooL, pyta Drenchiil? To taki trend tygodnia z pytaniem w tytule, a może „What U say” to sposób na przyciągnięcie słuchacza?

„What U say” brzmi przebojowo, tyle tylko, że brzmi to jak wiele innych premier w tym czasie. Drenchill stara się jednak zapodać w aranżacji od siebie. Z jednej strony fajny lajt motyw (lead) , z drugiej – wydaje się to za słodkie. Być może sprawę załatwiła by jakaś bardziej podkręcona wersja czy remiks?

Na pochwałę zasługuje wokal Indiiany Buenting, bo tak dokładnie się nazywa. Pewnie to nie ostatnia wspólna produkcja Portugalczyka i dziewczyny z Holandii, bo On bardzo dobrze oplata Jej wokal.

Przypomnijmy, że ta dwójka już dwa razy( „Freed from Desire” i „Never Never”) pracowała z powodzeniem.

Dzięki ich poprzednim pięciu singlom artyści osiągnęli już ponad 150 milionów wspólnych streamów i otrzymali liczne złote i platynowe certyfikaty.

Inspiracja

„What You Say” czerpie po części z pewnego kultowego utworu. Oto on.

 

To „Hide & Seek” brytyjskiej wokalistki Imogen Heap z 2005 roku, który utarł się w naszej pamięci, między innymi dzięki przebojowemu coverowi w wykonaniu Jasona Derulo w 2009 roku. Drenchill wykorzystuje jedynie charakterystyczny element licząc na pamięć słuchacza, ale z tym może być krucho. Mamy za duża podaż muzyki.

Sama adaptacja wydaje się fajnie zrobiona, ale całość jakby finalnie nieco za słodka.