Promo house earth n days david penn

Dużo trzeba było się nasłuchać, aby wybrać te pięć naszym zdaniem najciekawszych premier House w tym tygodniu. Oto one: Diplo & SIDEPIECE, Kastelo & NEV, Luca Debonaire, Rodrigo Luca i Manda. Większość producentów mało znanych, ale gwarantujemy, że ciekawych.

 

Amerykański producent Diplo nie pierwszy raz pokazuje, pokazuje, że jest bardzo uniwersalnym producentem. Prawie tego samego dnia wyszły dwa jego utwory bardzo różne stylistycznie. Ten drugi to „Do Si Do”, któremu bliżej do muzyki Pop, zaś w „On my Mind” wszedł w typową stylistykę House.

Thomas Wesley Pentz, lepiej znany jako Diplo, jest niewątpliwie jedną z najbardziej dynamicznych sił w dzisiejszej muzyce. Jest zarówno marką międzynarodową (twórca, rzecznik, kurator, saksofonista), jak i muzyk / DJ / producent.

SIDEPIECE to producent, u nas mało znany, za Oceanem bardziej kojarzony pod nazwą Nitti Gritti.

 


„Pomysł na taki śmieszny kawałek wyszedł ze śmiesznej anegdoty w mieszkaniu z moimi ziomkami ze studiów. Gotowałem obiad i mój przyjaciel Robert (perkusista) zaczął bawić się słowem „Kokos”, pomyślałem, że dobrym pomysłem będzie zrobienie z niego utworu tanecznego. Później w bibliotece uniwersyteckiej opowiedziałem o tym Nev’owi (jesteśmy tam współpracownikami), a następnego dnia przysłał mi gotowe ślady wokalne! Kawałek został wykonany w dwa popołudnia. Nadal nie mogę w to uwierzyć.” – tak opowiada Kastelo

No właśnie „Kokos” czyli „Coconut”  – od razu, za pierwszym wysłuchaniem bardzo nam się spodobał. To świetny przykład na to jak można podchodzić na luzie do robienia klubowej muzy. Taki jest właśnie label Hexagon – otwarty na ciekawe pomysły, a czasem nawet eksperymenty. Brawo Kastelo i NEV!

 


Luca DeBonaire wydaje ponownie w labelu Which Bottle, ale tym razem zainspirował się rockiem, bo uważny słuchacz (a moze bardziej fan rocka) znajdzie w „Bang that Hook” odniesienia do klasyki rocka. Całość oczywiście zapakowana w nowoczesne brzmienie House, a do tego świetny rap.

 

 


Rodrigo Luca to zupełnie nieznany u nas producent i DJ z Brazylii. „Ya man!” to taki wydawałoby się monotonny kawałek, który wykorzystuje znana już konwencję wymieniania w tekście utworu nazw miast lub państw. Do tego w roli głównej zsamplowane brzmienie saksofonu i sporo progresji nadającej dramaturgii temu kawałkowi. Jest zrobiony wg najprostszego z możliwych schematów i może dlatego od razu wpada w ucho.

 


Manda to pseudonim mało znanego  u nas producenta z  Bukaresztu, z Rumunii. Robi dobrą jakościowo i z pomysłem muzę deep house czego przykładem jest utwór „Never leave”.  Promo z Epic Tones Records – labela z Rumunii – znanego najbardziej z produkcji Midi Culture.

 

 

 

Zobacz inne PROMO HOUSE