in the dark purple disco machine sophie

Purple Disco Machine i ONA czyli Sophie and the Giants znów razem i pewnie pomyślicie – znów Disco? Nie, nie. Teraz mamy prawdziwe “Boom” w postaci “In the Dark”.

 

Na pewno lubi zaskakiwać, a ciekawe czy lubi być zaskakiwany? Przy okazji zadamy mu to pytanie, a na razie wyjaśnijmy o co chodzi, że Purple Disco Machine zrobił jakieś “boom”. Posłuchajcie najpierw jego nowego utworu “In the Dark“.

Timo Piontek okazuje się być sprytniejszy muzycznie niż wcześniej pisaliśmy, bo w ?In the Dark? wykorzystuje już elementy … Italo Disco.

Oto czarodziej!

Oczywiście zwykły słuchać tego pewnie nie wyłapie, ale fan Italo Disco już tak. Ktoś napisał, że ten utwór to Nu-Disco. W Europie zachodniej pewnie nikt nie zaprotestuje.

Słychać jednak , jak na dłoni, że producent dyskretnie miesza elementy muzyczne końca lat 70-tych i osiemdziesiątych. To wtedy Disco weszło w fazę elektronicznych brzmień (np. “Funky town“).

Potem Timo dokłada do tego elementy aranżacyjne i rytmiczne już z Italo Disco, która królowała w dekadzie 80. Przynajmniej w Polsce.

Przyzwyczailiśmy się, że ten gatunek brzmi już dziś nieco anachronicznie, ale Purple Disco Machine robi muzyczne czary. Generuje współcześnie na swoim sprzęcie te stare dźwięki na nowo. Efekt? Brzmią jak napompowane, brzmią nowocześnie.

Wspomaga go wokalnie Sophie and the Giants i robi to jak zwykle w wdziękiem. Ich poprzednia współpraca ?Hypnotized? przekroczyła 350 milionów streamów. Uzyskała wiele platynowych certyfikatów w całej Europie oraz zajęła 9. miejsce na globalnych listach przebojów Shazam, w tym na 1. miejscu w Polsce. Singiel odniósł ogromny sukces, między innymi pokrył się 2-krotną platyną w Polsce i 5-krotną platyną we Włoszech.

?In the Dark? to zapowiedź ?Exotica Deluxe?, która ukaże się już 4 marca. No ciekawe co tam jeszcze szykuje? Więcej takich rzeczy?

Teledysk

Warto go zobaczyć. Wyreżyserowany przez Dmitrija Tsvetkova teledysk rozgrywa się w zimną, deszczową noc w Berlinie Wschodnim NRD i opowiada o zakazanej miłości, przeplatanej ekscytującą sagą o szpiegostwie i oszustwie. Ciekawostka, bo to taki klimat “PRL” made in Germany… a więc też lata 80-te.