KIDDO my 100 toby romeo remix

Złamaliśmy żelazną zasadę 5 tytułów, bo jest 6. Bo premier Slap House … nie ma końca. Kolejka już czeka na następny tydzień. Oto KIDDO, Italo Brothers, Keanu Silva, King Topher ft. MUNNDY, Royale Avenue &  Gavin Moss ft. Dwin i FunFun.

W naszych poszukiwaniach ciekawej muzyki bynajmniej nie preferujemy znanych nazwisk. Staramy się dać wszystkim równe szanse czyli oceniać obiektywnie wg atrakcyjności dla polskiego odbiorcy, szczególnie DJ’a. Dlatego dziś na „pierwszy ogień” idzie zupełnie nieznany artysta i producent. Oto Kiddo.

Kiddo pojawiła się ostatnio z mega hicie „All We Got” Robina Schulza. Znamy ją jeszcze z drum’n’bassowego (!) utworu „Calling” – formacji MagnusTheMagnus. Nowa piosenka „My 100” w oryginale to przyjemny, lekko akustyczny Pop. Ale od czego są remikserzy? Znalazł się taki jeden. Nazywa się Toby Romeo. To producent z Austrii Tobias Wass.

Nie jest wcale nowicjuszem, bo ma na koncie remiksy dla Alana Walkera, Alok czy Felixa Jaehn’a. Trzeba przyznać, że wyciągnął z oryginału mnóstwo dodatkowego klimatu i tylko częściowo zahacza o Slap. Przyjemna nuta!

 

Przetworzenie tego klasyka na modłę Slap House musiało nastąpić. Oto „What Is Love” , który odświeżają Francuscy bracia Royale Avenue z producentem Gavin’em Moss’em (znanym z wkładu w soundtrack La Casa De Papel – 34 milionów streamów!) i mistrzem EDM Dwin’em, którego łączny sukces singli „Lalalalala” i „Sweet Dreams” to ponad 35 milionów odtworzeń na Spotify. Inny cover zostawiamy sobie na następny tydzień…

Melodyjnie i nieco akustycznie niczym Lost Frequencies. Niemiecka formacja Italo Brothers powraca w klimacie Slap House. Taki jest właśnie „Down for ther ride”. Grupę tworzą: Hanno Lohse, Christian Müller i Mathias Metten.

Ten schemat brzmieniowy już przerabialiśmy, niemniej jednak utwór ma swój styl i przyjazną dla ucha melodie. King Topher to producent nam znany, ale pod innym poseudonimem – King Arthur. A naprawdę nazywa się Christopher Jones. Działa także w formacji BTK Collective.

Niemiecki producent Keanu Silva (Julien Trubitz) do tej pory pozostawał z dala tego nurtu. Do tej pory najbardziej podobały się u nas jego covery, a „King Of My Castle” zrobił wręcz furorę. Nieco mniejszą, bardzo udany „Have You Ever Been Mellow”. „Do or die” to przede wszystkim bardzo dobry męski wokal (?), a w sferze dźwiękowej producent w połowie ucieka od Slap House, wtrąca nawet kultowy riff a la „On the move„. Słychać, nie poszedł na łatwiznę.

Utwór „Dark Space” dostaliśmy z rumuńskiego labela Epic Tones. Tam też robi się Slap House. Zupełnie nieznana formacja FunFun także ucieka z sztampowego rifu tego gatunku i dzięki przyjemnemu wokalowi połączonemu z własnymi pomysłami brzmieniowymi mamy ciekawy taneczny produkt.