jesteś tu
Główna > AKTUALNOŚCI > Mabel – Don’t Call Me Up >fajna dziewczyna i prosta piosenka >to może być hit!

Mabel – Don’t Call Me Up >fajna dziewczyna i prosta piosenka >to może być hit!

„Najlepsze R&B, jakie powstało w Londynie w ostatnim czasie” – tak brzmi slogan reklamowy do tego utworu. To zapewne na potrzeby rynku w Wlk.Brytanii. Nie sugerujcie się, ale posłuchajcie i oceńcie sami. Wokalistka, którą akurat DJ’e nie muszą pamiętać… do tego razu. Oto Mabel i „Don’t Call Me Up”.  To mieszanka reggaeton, deep house, odrobiny r’n’b i pewnych dodatków, które czynią ten utwór przebojowym. Promo już w serwisie www.digitaldj.pl.

 

 

 

 

„Don’t Call Me Up” to kolejny etap w ekscytującej karierze tej fajnej 22-latki, która może pochwalić się ponad 2 mln sprzedanych singli w samej Wielkiej Brytanii. Utwór pokazuje, że artystka nie czuje żadnego skrępowania w drodze do bycia najgorętszym dobrem eksportowym Anglii w kategorii gwiazd popu. Współautorami utworu są Mabel, Steve Mac („Shape of You” Eda Sheerana, „If You’re Over Me” Years & Years) i Kamille Purcell (Little Mix, Mist, Clean Bandit). No i teraz wszystko jest jasne. Słychać ręce producentów „Rockabye” itp. , a jak tak, to … hit wisi w powietrzu.

 

A pierwsze recenzje są bardzo pozytywne. Oto kilka z nich.

Mabel wytacza swój autorski, płomienny szlak – The Guardian
Jedna z najlepszych nowych artystek tego roku… Mabel urodziła się, by występować na scenie – Sunday Times
Najlepsze R&B jakie powstało w Londynie w ostatnim czasie – The Fader
Bez mrugnięcia okiem przewraca do góry nogami świat muzyczny zdominowany przez mężczyzn – Dazed
Bogactwo dźwięków i uczciwość, która ją wyróżnia – Noisey

Artystka wychowywała się i dorastała w wielu miejscach: Szwecji, Maladze, Londynie. Utwory na jej debiutanckim mixtape „Ivy To Roses” poruszały wiele tematów, od młodzieńczej miłości, poprzez złamane serce, wyzwania, jakie spotykają związki w czasach cyfrowych, aż do kwestii związanych z lękiem, słabościami, różnicami kulturowych i chęci czucia się dobrze we własnej skórze. Muzyka Mabel stała się ścieżką dźwiękową dla wszystkich, którzy swoje słabości pragną przekuć w wewnętrzną siłę.

Do najważniejszych utworów w dotychczasowym dorobku Mabel należą „Finders Keepers”, „My Lover” oraz „Ring Ring”. Ale to właśnie „Don’t call me up” może tym razem maksymalnie przyśpieszyć jej karierę. Przekonamy się niebawem, przetestujcie to.

 

 

 

Podobne artykuły

na górze