Free Yourself Jessie Ware
Jessie Ware (fot. Universal Music)

Jassie Ware to wokalistka, o której już nieco zapomnieliśmy. Głównie dlatego, że swój największy przebój miał już dość dawno temu, ale z innego powodu, o którym niżej. Oto Jej premierowy utwór „Free yourself”, który nas zaciekawił.

 

Pewnie już tylko fani tej brytyjskiej wokalistki pamiętają jej hit z 2014 roku „Say You Love Me”. Ogromna podaż muzyki, ale też to co nagrywała Jessie Ware (głównie pop z pogranicza RnB) spowodowało, że „uciekła” w naszej pamięci. Do dziś kiedy prezentuje swoją najnowszą piosenkę „Free yourself”. Zaskakuje nas swoim tanecznym feelingiem i jakością.

 

Całkiem niedawno zaskoczyła rynek Florence & The Machine wydając płytę po części taneczną, a teraz Jessie Ware pokazuje nam we „Free Yourself”, że czuje się znakomicie w tanecznym klimacie. A jaki to klimat? To właściwie muzyka Piano House wymieszania z Synth pop.

To robota Utwór nieznanego nam Coffee Clarence JR i legendarnego brytyjskiego producenta Stuarta Price’a. Tego, który robił np. album Madonny. Tak wtedy, jak mi dziś stosuje charakterystyczny dla siebie wyżej opisany aranż.

Jessie mówi:

– „Free Yourself” jest początkiem nowej ery. Jestem bardzo podekscytowana faktem, że wydaję tę piosenkę pod koniec lata. Można do niej tańczyć bez zahamowań i po prostu się bawić. Tak właśnie ostatnio się czułam, mogąc znów koncertować i śpiewać. Baw się, uwolnij się!

Wokalistka jest aktywna koncertowo, bo promuje album „What’s Your Pleasure ?” . Dała świetne występy na głównych scenach Glastonbury, Primavera Sound i naszym Open’er Festivalu. W październiku Jessie uda się w trasę po Stanach Zjednoczonych jako support Harry’ego Stylesa podczas trasy „Love on Tour” na pięciu koncertach w United Center w Chicago.

Pomiędzy występami na długo oczekiwanych trasach, Jessie przesiaduje obecnie w studiu, gdzie pracuje nad swoim niecierpliwie oczekiwanym piątym albumem studyjnym.

Oto koncertowa wersja utworu ” Free yourself „, która pokazuje kunszt wokalny (i nie tylko) tej artystki.