Iko iko

„Iko Iko” to piosenka ogólnie znana i z naszego punktu widzenia bardzo użyteczna na różnego rodzaju imprezy okolicznościowe. Powstała blisko 70 lat temu i do chwili obecnej została odświeżona przez całą plejadę gwiazd. Dziś portal TikTok przysłużył się temu utworowi i niejaki Justin Wellington. Poznajcie ciekawą historię tej piosenki.

Łatwo wpada w ucho i ma prosty rytm. Czyli coś idealnego do zabawy. Przedstawiamy ciekawą historię „Iko Iko” z konfliktem prawnym w tle. Ale na początek nowa wersja, która stworzyli Justin Wellington i Small Jam.

Ta wersja powstała już w 2017 roku i nie różni się w jakiś wyraźny sposób od wielu innych odświeżeń. W latach 80-tych , u nas, popularna była wersja grupy  Saragossa Band. W tym przypadku chodzi jednak o coś innego – o taniec. Na portalu Tik Tok ostatnio powstał film promujący taniec, właśnie taki.

Warto się temu przyjrzeć i ewentualnie wykorzystać na przykład na weselu. Tylko kiedy to wreszcie będzie możliwe?

O oryginale

Bardzo ciekawa jest historia „Iko Iko”.  Pewne jest, że powstał w Nowym Orleanie, w USA. Piosenka opowiada o zderzeniu parady dwóch plemion Indian i tradycyjnej konfrontacji. Pod oryginalnym tytułem „ Jock-A-Mo ”, została napisana ( James Crawford )i wydana w 1953 roku jako singiel przez Sugar Boy and jego Cane Cutters, ale nie trafiła na listy przebojów.

Sam Crawford twierdzi, że nie ma pojęcia, co znaczą te słowa, i że pierwotnie śpiewał frazę „Chock-a-mo”, ale ponoć wydawca to zmienił, bo przy wydaniu płyty błędnie zapisał to jako „Jock-a-mo”. Oto ona.

 

Po raz pierwszy stała się popularna w 1965 roku kiedy nagrał ją dziewczęcy zespół The Dixie Cups , już pod tytułem „Iko Iko”. Tu powstał więc konflikt – naruszenie praw autorskich względem w/w oryginału. W 1967 roku w ramach ugody sądowej między Crawfordem i Dixie Cups, trio zostało częściowo dopisane przez autorów piosenki.

Najbardziej udana wersja na rynku brytyjskim  została nagrana przez szkocką piosenkarkę Natashę England, która umieściła jej wersję z 1982 roku w pierwszej dziesiątce listy bestsellerów. Utwór ponownie stał się międzynarodowym hitem jeszcze przynajmniej dwa razy, tj. Belle Stars w czerwcu 1982 roku i  Captain Jacka w 2001 roku.

Po tym, jak wersja „Iko Iko” Dixie Cups stała się hitem w 1965 roku, oni i ich wytwórnia Red Bird Records zostali pozwani przez Jamesa Crawforda, który twierdził, że „Iko Iko” to to samo, co jego kompozycja „Jock-a-mo ”.

Chociaż The Dixie Cups zaprzeczyli, że te dwie kompozycje były podobne, pozew zaowocował ugodą w 1967 r., w której Crawford nie rościł sobie prawa do autorstwa ani własności „Iko Iko”, ale przypisuje się mu 25% za publiczne wykonania, np. w radio. Porównanie obu nagrań pokazuje wspólny tekst i melodię obu piosenek, chociaż aranżacje różnią się tempem, instrumentacją i harmonią.

Uzasadnienie Crawforda dla ugody było umotywowane przez lata prawnych bitew bez tantiem. Na koniec stwierdził: „Nie wiem nawet, czy naprawdę dostaję swoje słuszne tantiemy. Po prostu uważam, że 50 procent czegoś jest lepsze niż 100 procent niczego”.

W latach dziewięćdziesiątych jeszcze kto inny rościł sobie prawa. Jej były menedżer Joe Jones i jego rodzina złożyli rejestrację praw autorskich w 1991 roku, twierdząc, że napisali piosenkę w 1963 roku. Joe Jones z powodzeniem uzyskał licencję na tytuł poza Ameryką Północną. The Dixie Cups złożyli pozew przeciwko Joe Jonesowi. Proces odbył się w Nowym Orleanie, a sąd orzekł, że Dixie Cups  były jedynymi autorkami i przyznając im więcej pieniędzy, niż żądali.

Jeśli się zgubiliście, finalnie więc  jako autorzy figurują na dziś: wspomniany James Crawford i trzy dziewczyny z zespołu czyli Barbara Hawkins, Rosa Hawkins i Joan Johnson. Czy to rzeczywiście sprawiedliwe, pozostawiamy waszej ocenie – porównajcie wersje, ale z naszego punktu widzenia wygrał ten kto miał lepszego prawnika.

 

 

Zobacz  – IKO IKO REMIKSY 2021