ride on time eugenio fico black box

„Ride on time” – wreszcie przyszła pora na ten genialny utwór, który chyba zgodnie uznamy za klubowego klasyka. Wreszcie mamy fajny remake tego utworu z genialnym wokalem. Jego autorem jest niejaki Eugenio Fico. Poznajcie też zawiłą historię oryginału.

 

„Right on time” to utwór fenomenalny głównie ze względu na wokal. Tak się wydrzeć przez gardło… to prawdziwa sztuka. O niekonwencjonalnej historii utworu piszemy niżej, a tu przedstawiamy nową wersję, którą firmuje Eugenio Fico.

 

Sam wokal, w tej wersji został użyty jako cover. Brzmi ok. Został odwzorowany właściwie dokładnie. Całej reszty dokonał niejaki Eugenio Fico. To nieco ponad 30 letni producent z Włoch, którego do tej pory nie mieliśmy okazji poznać.

Wywiązał się z zadania remiksu bardzo dobrze. Takie odświeżenie „Ride on Time” (No Definition/Sirup) pasuje jak najbardziej na obecne czasy. Jest skocznie i co ważne zachowano klimat oryginału.

Kiedyś …

czyli w latach 80-tych, a dokładnie w 1989 roku ekipa różnych osob, producentów i wokalistek (to wszyscy: Celestine Walcott-Gordon, Charvoni, Daniele Davoli, Katrin Quinol, Lee Bennett, Martha Wash, Mirko Limoni, Valerio Semplici) nagrała , tak po prostu, „Ride on time”, który chwilowo  tytułowany był jako „Bright on time”. Okazał się strzalem w „10”.

Dziewczyna tu widoczna nie jest oryginalną wokalistką. Z tym genialnym wokalem sytuacja jest przedziwna, bo tak naprawdę w Black Box były trzy wokalistki. To Celestine Walcott-Gordon (jest to dziś), Katrin Quinol (bardziej wizualnie się udzielała niż śpiewała) i Martha Wash

„Right on time” zapożyczył sampel wokalny z utworu „Love Sensation / I’ve Loving You Too Long” . Black Box przerobił utwór 9-10 lat później i pierwotnie nazwał go „Bright On Time”.

Była już okazja pisać o nim przy okazji innego odświeżenia tj. Breathe Carolina x Raven & Kreyn.