jesteś tu
Główna > RECENZJE > ALBUM Rita Ora – Phoenix > po 6 latach przerwy. Czy warto było czekać?

ALBUM Rita Ora – Phoenix > po 6 latach przerwy. Czy warto było czekać?

Wspaniała brytyjska piosenkarka i aktorka Rita Ora prezentuje nowy album „Phoenix”, który już dziś czyli w dniu premiery zdobył 2 miejsce w polskim notowaniu iTunes! To nowa pełna płyta po sześcioletniej przerwie. Czy warto było czekać? Oto Album Rita Ora  – Sprawdźmy go! 

 

 

 

 

Rita Ora zaliczana jest już do światowej pierwszej ligi wokalistek muzyki pop. Odbyła wspaniałą trasę koncertową, doczekała się wielkich przebojów („Your Song” oraz „Anywhere”), zaś liczba odsłuchów jej piosenek w streamingu przekroczyła 1,3 mld! Miała okazję nagrać singla z Avicii („Lonely Together”) oraz współpracować z Liam Payne w utworze „For You”, który znalazł się na ścieżce do „Nowego oblicza Greya”. Należy też wspomnieć o hymnie kobiet „Girls” nagranym z Cardi B, Bebe Rexhą i Charli XCX. Wszystkie wymienione przeboje z ostatnich miesięcy znajdują się na płycie „Phoenix”.

 

Album Rita OraRita sprzedała do tej pory 7 mln singli. Tuzin z nich znalazło się w Top 10 notowań, pięć pokryło się platyną i tyle samo złotem. Debiutancka płyta „Ora” z 2012 roku zdobyła szczyt brytyjskiego notowania i uzyskała na Wyspach status platynowej.

Album jest owocem prawdziwej miłości i bardzo mi zależało na tym, aby wszystko na nim było zrobione tak, jak sobie wymarzyłam … Jestem ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy mnie wsparli i pracowali ze mną. Stworzyliśmy coś, z czego jestem ogromnie dumna. Daliście mi przestrzeń i wolność, by powstało coś prosto z serca. Wymagające i czasem pełne euforii. Dziękuję wam moi fani za to, że cierpliwie czekaliście – mówi Rita Ora.

 

Zajrzyjmy więc do albumu „Phoenix”, co tu mamy. Wersja podstawowa to 12 piosenek, a tzw. deluxe ma 4 sztuki więcej. Posłuchamy całości. Sporo tu znanych już utworów. Pierwszym premierowym jest „New Look”. Aranżacyjnie podobny do innych czyli w tanecznym klimacie pop osadzonym bardzo dyskretnie na rytmie reggaeton.  Kolejny nowy utwór to „Only Want You”. Także w średnim tempie, ale już osadzony na nieco innym rytmie, bo bliżej mu do hip-hop i r’n’b. Cały czas jednak jest to pop music, chwilami pop rock. Jest tu kilka smaczków brzmieniowych, a gitara świetnie wprowadza klimat na tzw. dziurze, gdzie pojawia się tylko owa gitara i wokal. Jest przyjemnie.

Kolejny, to już nr 7 , to kawałek pt.”First Time High” , ciągle zachowuje podstawowe tempo tej płyty czyli średnio. Tutaj stopa na refrenie jest podbita co nadaje energii, a może bardziej ekspresji temu utworowi, bo to przecież nie klubowa produkcja.

Nr 9 to utwór z gościnnym udziałem Rudimental. „Summer Love” zaczyna się jak typowa ballada, ale chwilę później przechodzi w … łamany drum’n’bass, by dalej już nie zwalniać, ale „wyprostować” rytm. Utwór niewątpliwie ubarwia cały album, choć będzie zapewne trudny dla polskiego odbiorcy. Wiadomo, nie przepadamy za drum’n’bass. Oceniam jednak bardzo wysoko to nagranie, bo to bardzo dobra robota aranżacyjna. Dużo to daje wprowadzenie gitary.

Album Rita Ora„Keep Talking” u udziałem niejakiej Julia Michaels to utwór rytmicznie zbliżony do hip-hop, ale aranżacyjnie bliżej mu do pop. Ciekawie poprowadzono wokal, bo jest na pograniczu śpiewania i rapowania. Kolejny – nie znany nam – to balladowy „Hell Of A Life”, któremu już blisko to future pop.

Album Rita Ora ma na dokładkę cztery utwory. Pierwszy – „Velvet Rope” – to taki soulowy i gospel. Drugi – „Falling To Pieces” – to częściowa kopia hitu „Anywhere”, ale mnie to nie przeszkadza. Ten jest bardziej przystępny do tańca, bo ma prostszą stopę (bliską reggaeton), a pozostała część kompozycji jest równie piękna co ta przeniesiona. Jest trąbka, którą bardzo lubię. Rewelacyjna sołówa !!  Oj, posłucham jeszcze tego utworu.

Następny – „Cashmere” – to klimat r’n’b. Całość zamyka „Soul Survivor” z oszczędnym instrumentarium. Tu wokal najważniejszy jest. Utwór spokojny, a wokal nadaje mu niesamowitej ekspresji. Piękna sztuka.

 

Reasumując, dla mnie to udana płyta. W przeciwieństwie to podobnych albumów to nie mamy bardzo dużo amerykańskiej muzy, głównie black. To zasadniczy plus albumu „Phoenix”. Jest to istotne, jak sądzę, dla  europejskiego słuchacza, a na pewno polskiego, który woli nasze europejskie klimaty. I nawet gdy utwór osadzony jest na rytmie hip-hop to nie brzmi bardzo po amerykańsku. No i ten świetny wokal. Posłuchajcie! Polecam!

 

 

Album Rita Ora – Phoenix tracklista

Standard:
1.    Anywhere
2.    Let You Love Me
3.    New Look
4.    Lonely Together (feat. Rita Ora)
5.    Your Song
6.    Only Want You
7.    First Time High
8.    For You (Fifty Shades Freed with Liam Payne)
9.    Summer Love (with Rudimental)
10.  Girls (feat. Cardi B, Bebe Rexha & Charli XCX)
11.   Keep Talking (feat. Julia Michaels)
12.   Hell Of A Life

Deluxe:
13.    Velvet Rope
14.    Falling To Pieces
15.    Cashmere
16.    Soul Survivor

 

Album Rita Ora > posłuchaj sam!

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Reddit
  • Twitter
  • Wykop
  • Yahoo! Bookmarks
  • Śledzik
  • Śledzik
Piotr Gryglewicz
Piotr Gryglewicz
W branży muzycznej od 1980 roku. Przez prawie dekadę udzielał się jako prezenter dyskotekowy, z czasem zamieniając to na radio. Najpierw była to legendarna Rozgłośnia Harcerska gdzie prowadził przez pewien czas Listę Przebojów i autorskie programy, potem Program IV Polskiego Radia i Program III "Trójka". Założyciel DJ Promotion. Był jurorem na mistrzostwach świata DJ'ów w miksowaniu. Twórca koncepcji pierwszego w Polsce serwisu cyfrowego dla didżejów www.digitaldj.pl. W styczniu 1999 roku zainicjował i zredagował pierwszy numer "DJ Raport". Jest redaktorem naczelnym "DJ Raport".
https://www.facebook.com/pgryglewicz

Podobne artykuły

na górze